O udostępnieniu takiego dokumentu myślałam od dawna, ale do stworzenia go zmotywował mnie, mój zbliżający się wielkimi krokami poród. Zanim go napisałam, coś mnie podkusiło, aby na Instagramie podpytać, o ten jak się okazało, bardzo tajemniczy dokument.

Ponad 60% kobiet odpowiedziało bowiem, że nie miało ze sobą w szpitalu planu porodu, nie ma pojęcia skąd go pobrać, a w pytaniach szczegółowych najwięcej było takich: „a co to jest”?

Wyprawkowe must have

Od stycznia regularnie opowiadam o Standardach Opieki Okołoporodowej, pokazuje czym są prawa kobiet w tym zakresie i jak z nich korzystać. Nie namawiam nikogo do tego, aby z tych uprawnień budować sobie zbroję i od wejścia do szpitala straszyć ich znajomością personel medyczny – nie o to chodzi. Ale bez znajomosci swoich praw, nie będziemy wiedzieć czego możemy się spodziewać, czego oczekiwać etc. Ciągle powtarzam, że przestrzeganie praw kobiet rodzących to obowiązek personelu medycznego, ale świadomość tych praw to również nasza odpowiedzialność (moja, Twoja, Nasza – każdej Kobiety rodzącej).

Przytoczyłam w pogadance na Instastory historię jednego ze szpitali, w którym przez lata nie było dostępne znieczulenie zewnątrzoponowe. Później sytuacja tam uległa zmianie, ale wiązało się ono z bardzo wysoką opłatą, co w danej okolicy było poważnym problemem większości rodzących. Wreszcie stało się w pełni dostępne (bezpłatnie!), ale praktycznie nie jest stosowane w porodach. Wiesz dlaczego? Przez lata powstał mit o tym, że tam nie da się rodzić ze znieczuleniem i nie ma po co pytać, więc pacjentki nie pytają… Te bardziej świadome wychodzą przed szereg i otwierają oczy ze zdumienia, bo nagle dzisiaj się okazuje, że jeśli nie będzie przeciwskazań medycznych, nie ma problemu. Takich historii mogłabym mnożyć, ale chcę aby w pamięci zostało Ci, że znajomość Standardu i znajomość praw to Twoje MUST HAVE, dla Twojego dobra. Zapisz to na liście z wyprawką, aby nie zapomnieć, że powinnaś przeczytać. Zapisz na liście „co spakować do szpitala”, aby nie zapomnieć, że powinnaś stworzyć plan porodu.

Czym jest plan porodu

Dokument ten nie został w Standardzie sformalizowany, co oznacza, że nie ma jednego słusznego wzoru. W Szkołach Rodzenia, z którymi współpracuję i w internecie znalazłam dziesiątki przykładów. Takie bardzo szczegółowe i bardzo krótkie. Tak naprawdę to od Ciebie zależy, co będziesz chciała przekazać w tym dokumencie personelowi medycznemu. Na co zwrócić uwagę. Uwierz mi, poród jest tak dynamiczny, że odkładanie tego na później, z założeniem, że wszystko ustalisz z położną na porodówce jest złudne. Tam nie będziesz miała czasu, aby zastanawiać się nad takimi rzeczami, a już na pewno czegokolwiek wypełniać.

Dlatego stwórz swój plan wcześniej.

Ja nie lubię wzorów, które brzmią „żądam”, „oczekuję” itp. Uważam, że forma „chciałabym” jest tu dużo bardziej skuteczna i słuszna. Kilka tygodni przed porodem nie jesteś w stanie przewidzieć, co tak naprawdę wydarzy się na porodówce, czy w jakimś zakresie to Ty nie zmienisz zdania (to również Twoje prawo).

Przygotuj plan razem z torbą do porodu

Plan powinien być stworzony z Tobą przez osobę sprawująca opiekę, czyli przez położną lub lekarza. Niestety rzeczywistość jest taka, że wciąż nie wszyscy go przygotowują z pacjentkami, często zupełnie pomijają ten temat.

Dlatego przygotowanie torby do porodu to dobry moment na to, aby pomyśleć i o tym, jak chcesz rodzić, z jakich praw chcesz skorzystać, a co być może coś jest Ci obojętne. Pamiętaj, że nic nie musisz, ale najważniejsze, abyś miała swoją świadomą wizję tego, do czego masz prawo i z czego chcesz korzystać.

Ja przygotowałam dla Ciebie plan, który zawiera przekrój praw: od przyjęcia do szpitala, przez warunki porodu, poród, karmienie, aż po opiekę nad noworodkiem. Zostawiłam Ci jednak miejsce na to, abyś mogła wpisać coś, co być może mnie nie przyszło w ogóle do głowy. Na koniec spakuj go z resztą dokumentów, które na pewno masz przygotowane i zabierz do szpitala.

Zabierz plan do szpitala

Standard podniósł rolę planu porodu do rangi dokumentacji medycznej zewnętrznej – jest więc on tak samo ważny jak karta ciąży czy wyniki badań, które dostarczasz do szpitala. Oczywiście, że z powodu jego braku nikt nie odeśle Cię do domu, ale jeśli go nie dostarczysz to tak, jakbyś sama rezygnowała z rozmowy o prawach. On powinien być wstępem do takiej właśnie rozmowy. Podstawą do tego, abyś Ty czuła się bezpieczniej: bo znasz swoje prawa i nie boisz się o nich mówić. Nawet jeśli ze stresu nie będziesz w stanie pozbierać na IP myśli, jeśli dostarczysz go w wersji pisemnej ktoś go przeczyta (tak przynajmniej załóżmy). Zdaję sobie sprawę, że niestety respektowanie planu porodu wygląda w skali kraju bardzo różnie i w wielu miejscach jest pomijany. Ale to, co my rodzące możemy zrobić to rzeczywiście mówić o tych prawach, nie bać się tych praw, nie wstydzić tego, że je znamy i chcemy z nich korzystać. Ostatnią rzecz, jaką powinnaś zrobić, to zrezygnować z jego przygotowania, bo ktoś Ci powiedział, że to i tak nie ma sensu.

Pobierz plan porodu

Tutaj zostawiam dla Ciebie wzór planu porodu. Pobierz go i uzupełnij. Dopisz to, o czym ja nie pomyślałam, albo na jego bazie stwórz swój własny. Nie zapomnij włożyć go to torby do szpitala.

Pytania i odpowiedzi

Poniżej kilka najczęściej pojawiających się pytań, które dostałam w ramach instagramowej pogadanki o planie porodu.

Co zrobić jeśli położna/ szpital ma swój plan i chce abym ten wzór uzupełniła?
Widziałam sporo wzorów, przygotowanych w szpitalach czy przychodniach przyszpitalnych. Szczerze powiedziawszy ja nawet cieszę się, że szpitale wychodzą z taką inicjatywą i nie spotkałam takiego, który występowałby przeciwko prawom kobiet (na szczęście!). Poprawnie by było, gdyby nie zamykali się na plany, przygotowane przez kobietę w ciąży, ale z drugiej strony, jeśli odnajdujesz w nim to, na czym Ci zależy, nic nie stoi na przeszkodzie, abyś z tego wzoru skorzystała. W razie czego, nie bój się czegoś dopisać czy skreślić. Ten plan ma być ustalony z Tobą.

Czy szpital może odmówić przyjęcia planu porodu?
Takie sytuacje jak odmowa przyjęcia w ogóle nie powinny mieć miejsca. Jeśli jest to dokumentacja medyczna zewnętrzna, ma on stanowić taką samą jej część i wartość, jak Twoja karta ciąży. Jeśli obawiasz się jednak o jego los, o to czy gdzieś się „nie zagubi” przypnij go do karty ciąży (zszywaczem). Sama mam zamiar wykorzystać kartę ciąży, jako miejsce na plan.

Czy personel medyczny może odmówić mi czegoś, co zaznaczyłam w planie porodu (np. znieczulenia)?
Ja mówię, że plan porodu to wstęp do rozmowy o porodzie z personelem medycznym konkretnej placówki. On powinien być z Tobą punkt po punkcie omówiony, właśnie po to, aby ustalić co jest możliwe a co nie. Znieczulenie zewnątrzoponowe nie jest obowiązkiem szpitala, dlatego jeśli nie dysponuje nim, na tym etapie powinnaś zostać o tym poinformowana. Pamiętaj więc, że to nie jest lista, której Ty żądasz i która na pewno zostanie spełniona, bo de facto musi być ona zweryfikowana również pod kątem warunków każdej placówki.

Czy do planowego cesarskiego cięcia również powinnam mieć plan porodu?
Pamiętaj, ze Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej dotyczy porodu fizjologicznego. Cesarskie cięcie nie podlega jego rygorom (oczywiście nie mówię o zapisach, dotyczących poszanowania godności itp, gdyż to obowiązuje w szpitalu zawsze i wszędzie i mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy nikt tego nie będzie musiał regulować prawem). Zabieg jest w pełni zmedykalizowany i trudno tutaj z perspektywy rodzącej na miejsce na życzenia. Wiem, ze najczęściej pojawia się tutaj pytanie o obecność taty podczas cc, o kangurowanie po narodzinach. Nie ma na to jednoznacznego przepisu ani zasad, każda placówka ma prawo regulować te kwestie indywidualnie.

Standard Opieki Okołoporodowej

Na koniec po raz kolejny powtórzę, że Standard Opieki Okołoporodowej, pomimo wielu swoich niedoskonałości, jest ważny i również od Ciebie, ode mnie, od każdej z nas zależy czy inni będą zwracać na niego coraz większą uwagę.

Poniżej zostawiam Ci link do artykułu, którym zebrałam wszystko w jedną całość i szczegółowo opisałam.

Na blogu informacje o tym temacie znajdziesz również w tym świetnym wywiadzie z Izą Dembińską – czyli Standard oczami Położnej.

A jeśli wolisz dowiedzieć się więcej w oparciu o pytania i wątpliwości innych mam, koniecznie zajrzyj poniżej.

Powiedzmy głośno na czym nam zależy. Nie bójmy się pokazać, że znamy swoje prawa. Mocno wierzę w akcję #GłosMatekMaMocZmian, ale zacznijmy od początku (od przygotowania siebie do porodu i choćby tego małego kroku, jakim jest plan porodu). Pokażmy, że jesteśmy świadome praw od samego początku (a nie dopiero po porodzie). Mam takie przeczucie – również na bazie swoich trudnych doświadczeń porodowych – że po porodzie, to ciut za późno (albo przynajmniej można było zrobić coś więcej).

Marzena | Mama Prawniczka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *