Często pytacie mnie o różne fakty, dotyczące prowadzenia swojej firmy, które nie są aspektami stricte prawnymi. Nie wymagają one porady prawnej lub trudno tylko w ustawach szukać na nie odpowiedzi 🙂 Prowadzenie firmy wymaga szeregu decyzji, umiejętności, aktywności, o które pewnie siebie wcześniej nie podejrzewałaś, ani się nad nimi nie zastanawiałaś.
Dlatego dzisiaj napisałam nieco inny artykuł, który jest nie tylko odpowiedzią na pytania merytoryczne, ale również pokazuje trochę inną stronę swojej działalności gospodarczej.

1. Urlop macierzyński dobrym czasem na spróbowanie swoich sił w biznesie

To nie jest prawda absolutna i wcale nie jest to rozwiązanie dla wszystkich kobiet, które chcą założyć działalność gospodarczą. ten artykuł jednak dużo mówi o mojej perspektywie i ma pomóc tym mamom, które właśnie chcą ten czas wykorzystać.

Własna firma nie oznacza więcej wolnego czasu dla dziecka. Oj nie, nie – jeśli komuś w to uwierzyłaś i dlatego na siłę szukasz pomysłu na działalność, to nie rób tego. Niejednokrotnie będziesz się dwoiła i troiła, zastanawiając się jak pogodzić rozmowę z klientem z Maluchem na kolanach. W czasie ząbkowania nie zdążyć nawet na chwilę otworzyć komputera i na e-maile będziesz odpisywała w nocy. Obiad też sam się nie ugotuje. Praca z domu wymaga ogromnego pokładu cierpliwości, zaangażowania, planowania i bynajmniej doba z firmą w domu i dzieckiem na ręku nie jest dłuższa, ALE chcieć to móc.

Gdy zaczynałam prowadzić blog miałam jedno dziecko, nie miałam niani czy babci do pomocy. Firma raczkowała razem z rocznym Synem. Na dzień dzisiejszy on co prawda jest w przedszkolu, ale w międzyczasie drugi Syn już dawno nie raczkuje, a biega, a niedługo do ekipy dołączy trzeci. Ja nadal nie mam niani na etacie, nie zamieszkały u mnie tajemnicze krasnoludki, które chciałyby za mnie sprzątać, gotować, prasować (należę do tych osób, które prasują „wszystko” – dosłownie :)). Natomiast dla mnie taka forma łączenia życia rodzinnego z zawodowym to strzał w dziesiątkę i po prostu odnalazłam w tym swoje miejsce.

Przede wszystkim robię w końcu to, co lubię. Choć nie podpisałabym się pod zdaniem, że w ten sposób, nie przepracujesz ani jednego dnia, bo dla efektywnego prowadzenia biznesu, musisz o swojej działalności myśleć biznesowo, musisz liczyć, musisz oddzielać ją od „tylko przyjemności robienia tego, co lubisz”.

Elastyczność to cecha swojej firmy, która przy „prawie już” trójce dzieci ratuje mi często życie. Bardzo doceniam to, że mogę sama decydować jak zorganizować swój kalendarz, bez niczyjej zgody zaplanować tam dzień tylko dla dzieci, nie mieć kłopotu z zakatarzonym maluchem i brakiem urlopu. Oczywiście, że takie sytuacje rozregulowują często całą firmę, zmieniają plany, ale mimo wszystko to ja wybieram to, co najważniejsze w danym momencie. Mam porównanie z etatem (gdzie naprawdę miałam to szczęście, że mogłam sobie pozwolić na bardzo dużą samodzielność), ta elastyczność, którą mam teraz, jest nie do przecenienia.

Urlop macierzyński to czas, w którym jesteś zabezpieczona finansowo przez rok. Nikt mi nie wmówi, że to nie ma znaczenia na etapie zakładania swojej firmy. Ja pomysł na bloga miałam już na 5 roku studiów i teoretycznie moja praca, pozwoliłaby mi na jego prowadzenie. Ale nigdy nie było na to czasu, bo zamiast myśleć o blogu, wolałam zająć się kolejnym firmowym projektem. Rzucenie pracy ot tak, celem rozkręcania swojej firmy, nie mieściło się w mojej głowie, nawet na etapie gdy nie miałam jeszcze rodziny. Tym bardziej nie wyobrażam sobie, aby celem rozwijania biznesu, namawiać kobiety do rezygnacji z pracy, źródła dochodu. Zabezpieczenie finansowe jest ważne nawet w kategorii tego, że zasiłek może również nam służyć do inwestowania w nasz biznes, co na poczatku jest często nieuniknione.

2. Wszystkie formalności można już załatwić z domu bez biegania po urzędach

Tak to naprawdę możliwe i wiem jakie to cenne z perspektywy właśnie mam. Urzędowe kolejki nie są czymś, co kochają dzieci, ale właśnie dlatego warto już do startu biznesu przygotować się wcześniej i rozeznać się w tym, co z formalnościami (których nie da się uniknąć). Sama przez cały okres prowadzenia działalności nie byłam jeszcze praktycznie w żadnym urzędzie..

Dzisiejszy rejestr CEDIG daje możliwość rejestracji działalności gospodarczej oraz załatwienia wszystkich formalności w ZUS i US. Pamiętaj jednak, że aby wszystko załatwić online konieczne jest posiadanie przynajmniej profilu zaufanego, który możesz założyć na epuap.gov.pl
Będzie on pełnił rolę podpisu podczas składania dokumentów. Więcej o tym jak założyć działalność krok po kroku, na co zwrócić uwagę, co trzeba przemyśleć przeczytasz u mnie TUTAJ

3. ZUS wcale nie musi pogrążyć Twojej firmy na starcie – jest jeszcze podatek

Prowadząc warsztaty dla kobiet o zakładaniu i rozwijaniu biznesu, mam wrażenie, że ZUS kładzie się cieniem na wielu firmach, zanim jeszcze w ogóle powstały. Z zasady wymieniany jest jako główny czynnik zagrożenia w zakresie tego, co może spowodować, że biznes się nie powiedzie.

Przede wszystkim musisz więc wiedzieć, że ZUS nie jest jedynym kosztem, z którym będziesz musiała mierzyć się w każdym miesiącu. O zgrozo jest jeszcze podatek dochodowy, podatek VAT, a czasami też np. CIT. O ile nad wydatkami innymi możesz panować, decydować co kupić, a z czym możesz się wstrzymać, tego nie unikniesz.

Nie warto też startować z biznesem, uzależniając jego powodzenie od tego czy wystarczy/ nie wystarczy na ZUS. On po prostu nie może być głównym wyznacznikiem sukcesu, bo zarabianie tylko na składki i podatek nie da Tobie satysfakcji finansowej. Dlatego już na starcie naucz się liczyć, tak abyś mogła swobodnie kalkulować, planować koszty, wyceniać produkty. A w tym liczeniu nie zapomnij nigdy o Twojej pracy. Twója praca, Twój czas również kosztuje. Bez uwzględnienia tego faktu, nawet przy założeniu, że firma to spełnienie Twoich największych marzeń, długofalowo nie będzie tym spełnieniem.

Jeśli chcesz się przygotować „ze składek”, to przyjrzyj się rozwiązaniom, które posiadasz na dzień dzisiejszy. Po pierwsze możesz spróbować zarabiać na swoich usługach, jednocześnie nie rejestrując działalności. Ale pamiętaj, że nie płacąc podatków i ubezpieczeń, nie jesteś przedsiębiorcą i nie możesz korzystać z zasiłków etc. To cena „działalności na próbę”.
Bardzo szczegółowo ten temat omówiłam TUTAJ

Kolejna możliwość to ZUS preferencyjny, z którego możesz korzystać przez pierwsze dwa lata prowadzenia biznesu (działalność nierejestrowa nie skraca tego okresu). Ale tutaj znowu warto zastanowić się nad celami firmy. To, że chcesz świadczyć swoje autorskie usługi, sprzedawać swoje produkty to jedna strona medalu. Z drugiej strony jest jeszcze kwestia zabezpieczenia finansowego na wypadek choroby czy narodzin dziecka. Jeśli nie masz innego tytułu ubezpieczenia (umowy o pracę, urlopu macierzyńskiego), powinnaś mieć z tyłu głowy fakt, że tutaj znowu korzystanie z preferencyjnych warunków, przełoży się niekorzystnie na zasiłki (gdyż będą one mniejsze). Ja bardzo często spotykam zaskoczone kobiety tym, że korzystały z możliwych ulg (w świetnie prosperujących firmach), nie mając świadomości, że w momencie urodzenia dziecka nie będą mogły liczyć na adekwatny dla nich zasiłek. Oczywiście tutaj kondycja biznesu będzie często czynnikiem decydującym o wysokości składek, ale ważne abyś miała świadomość tego, na co możesz mieć wpływ.
Szczegóły odnośnie sposobów oskładkowania firmy znajdziesz TUTAJ

4. Konsultacja z prawnikiem i/lub księgową potrzebna jak kawa z przyjaciółką

Przy prowadzeniu jednoosobowej działalności gospodarczej teoretycznie możesz robić wszystko sama. Przepisy nie narzucają obowiązku zatrudniania księgowej czy zlecania prowadzenia spraw księgowych. Jeśli masz rozeznanie w temacie, jest duża szansa, że szybko nabędziesz niezbędne umiejętności.

Programy do wystawiania faktur dostępne na rynku posiadają zwykle również moduły do prowadzenia niezbędnych ewidencji – nawet ze wsparciem księgowych. Oczywiście zachęcam Cię do skorzystania z jakiegoś gotowego rozwiązania do fakturowania, bo skrupulatne prowadzenie rozliczeń, jest niezbędne, nawet jeśli docelowo będziesz zajmowała się tylko tym, a pozostałe kwestie załatwi księgowa.

Jeśli zastanawiasz się czy sprawy księgowe zlecić na zewnątrz, pamiętaj jeszcze o swoim czasie. Dokonywanie comiesięcznych rozliczeń zajmuje trochę czasu. Będziesz musiała się tego naprawdę skrupulatnie nauczyć, jeśli nie chcesz borykać się z błędami np. w kwestiach podatkowych, wizytami w Urzędzie skarbowym etc (a kto by chciał :)). To jest właśnie powód, dla którego ja sama zdecydowałam się na zatrudnienie profesjonalnej księgowej. Czas, który musiałabym poświęcić w każdym miesiącu na rozliczenia, mogę przeznaczyć na konsultacje, napisanie artykuły etc. Dodatkowo pomimo tego, że potrafię takie rzeczy robić, po prostu ich nie lubię (plus prowadzenia swojej firmy to też możliwość decydowania o tym, co chcesz a czego nie chcesz robić i nikt Ci nie może czegoś kazać :))

To samo dotyczy prawnika. Akurat tego zatrudniać nie musiałam, ale jeśli miałabym jakieś specyficzne zagadnienie, które nie należy do moich ulubionych, też poszukałabym „koleżanki po fachu”, która się w tym specjalizuje. Szczerze powiedziawszy dla mnie ogromnie cenne są konsultacje, które miewam coraz częściej, gdy współpracuję właśnie z prawnikami i … pomagam im w ich sprawach. Dziwne? A czy prawnik, specjalizujący się w prawie handlowym i gospodraczym, musi znać arkana prawa pracy, być na bieżąco z orzecznictwem i wiedzieć, co w trawie piszczy? Oczywiście, może doczytać, ale tu znowu pozostaje czas, który można spożytkować inaczej.

Bardzo często robię przegląd umów, regulaminów w firmach etc. Czasami dokonanie poprawek, zmian wymaga więcej pracy, niż stworzenie wzoru od podstaw. Zlecenie przygotowania umowy profesjonaliście, naprawdę wielu osobom ułatwiłoby życie już na etapie prowadzenia biznesu. Po co Ci źle skonstruowana umowa, która nie chroni właściwie Twoich interesów? Nawet jeśli ona byłą za darmo w internecie, pamiętaj, że ewentualny spór z klientem, może kosztować Cię niepotrzebnie wiele więcej, niż taka konsultacja „na start”.

5. Szukaj dobrych inspiracji – świat jest pełen wartościowych kobiet

Internet na szczęście pełen jest wartościowych inspiracji. Ja też czasami bezmyślnie przerzucam zdjęcia na instagramie;), ale mimo wszystko staram się obserwować w miarę regularnie kobiety, które prowadzą swoje firmy, mówią o swoich wyzwaniach lub mają tak duże doświadczenie zawodowe, że po prostu dzielą się swoją olbrzymią wiedzą.

Pokażę Ci Kobiety, które mnie ostatnio zainspirowały i pewnie będę tę listę poszerzała:

Paulina Smaszcz-Kurzajewska, www.paulinasmaszczkurzajewska.com
Kwintesencja mądrego podejścia do biznesu i kobiety. Uczy, jak stawiać na siebie, jak się rozwijać (nie tylko w swoich firmach), jak szukać mądrze drogi na siebie. Kobieta wulkan energii, która potrafi nią zarazić przez ekran telefonu. Cudownie, że są kobiety, które swoim olbrzymim doświadczeniem. Ostatni jej projekt: #BądźKobietąKtórąChciałabyśSpotkać to kwintesencja tego, co każdej z nasz powinno się przydarzyć.
Projekt metamorfoza, ale nie taka, jaką my często mamy w głowie (zmiana fryzury, makijażu, świetny stylista ubrań). A metamorfoza, która zaczyna się tam, w nas, na której można budować i budować, a później z tego czerpać. Szereg warsztatów, wykładów, którego tylko dodatkiem jest to, co na zewnątrz. Inwestycja w siebie i swój potencjał to podstawa i trochę tak jest też z kobiecym biznesem. On nie zawsze będzie od razu wyglądał „kolorowo i pięknie”. Ale na początek warto zainwestować w to co w środku, w pomysł, w koncept, w nasze umiejętności i kompetencje, aby siebie i swój biznes przemienić w spełnienie naszych marzeń.

Eliza Wydrych-Skrzypecka, www.fashionelka.pl
Eliza jest dla mnie przykładem na to, że każdy biznes wymaga cierpliwości. Ta dziewczyna działa w internecie od lat, świetnie rozwijając swój blog. Ale dopiero po tych latach blogowania, szukania swojej drogi, wpadła na pomysł wydawania swoich ebooków, który tak naprawdę dał jej możliwość odnalezienia swojego miejsca i uplasowania swojego biznesu na świetnej pozycji. Nie wszystkie pomysły rodzą się od razu, a wypłynięcie firmy na szerokie wody, czasami wymaga czasu.

Monika Kamińska, www.monikakaminska.com, www.blackdresses.pl
Co robi Monika w internetach? Przede wszystkim wyczarowuje piękne i jakościowe ubrania (najpierw kojarzyłam ją właśnie z marki jej ubrań, zanim dowiedziałam się o jej blogu, choć historia jej działalności była odwrotna). Ale po drugie dzieli się swoim doświadczeniem biznesowym. Opowiada szczerze o początkach, pokazuje gdzie szuka inspiracji, odkrywa szczerze tematy, którymi nie wszyscy się chwalą. Ba! wyjaśniła nawet wielu zaskoczonym, że fakt posiadania w swojej szafie ubrań swojej marki, nie oznacza, że ma to za darmo. Nie koloruje rzeczywistości, mówiąc że szyje tylko w Polsce (bo to jest na topie), ale przytacza konkretne argumenty dlaczego nie zawsze to najsłuszniejsze i najlepsze rozwiązanie – mówiąc szczerze o rzeczywistości, która jest dla wielu dużym zaskoczeniem. Monika udowadnia, że stworzenie wartościowej marki może dać świetne efekty, bez milionów obserwujących.

Ola Budzyńska, www.paniswojegoczasu.pl
Nie wiem czy Olę znają wszystkie Kobiety biznesu, ale na pewno duża ich część. Ja przyznam szczerze, że nie oglądam każdej #Kawyzbudzyńską, nie jestem obecna na każdym webinarze, bo nauka to też umiejętność wybierania treści, które potrzebujesz. Ja nie mam problemów z planowaniem czy zarządzaniem czasem, ale za to mam duży deficyt w zakresie umiejętności sprzedaży czy asertywności… U Oli jest w czym wybierać. Tak szczerze powiedziawszy, to ona nauczyła mnie wyceniać swoją prace, nie mieć wyrzutów sumienia, za to, że na własnej firmie zarabiam 🙂

Joanna Banaszewska, www.joannabanaszewska.com, www.instacademy.pl
Asia uczy internetów, a dokładnie instagrama. Mój IG nabrał jakiegoś porządku i sensu, właśnie dzięki niej 🙂 Pokazała, że można mieć pomysł, który przy olbrzymim zaangażowaniu może szybko rozwinąć skrzydła i odlecieć w kosmos. Ale pokazała również, że aby podbijać, trzeba inwestować. Świetna sprzedaż ebooków, nie oznacza u niej rocznych ekskluzywnych wakacji, a inwestycję w pracowników, rozwój, firmę. A mogłaby myślec inaczej, bo to jedna z najmłodszych babek, które szturmem podbiły scenę biznesu i na niej zostały 🙂 I uwielbiam, gdy ona czasami sobie po prostu szczerze ponarzeka, pokazując, że własny biznes, czasami naprawdę może zmęczyć.

A Ciebie kto inspiruje?

Pamiętaj, że na moim blogu i moich warsztatach znajdziesz wiele treści dla kobiet, również kobiet biznesu.

Marzena | MamaPrawniczka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *